header image
Start
Pomóż, jeśli możesz Drukuj Wyślij znajomemu
13.10.2011.
Zmieniony ( 13.10.2011. )
 

Początek roku szkolnego i akademickiego skłania nas do rozpoczęcia systematycznego kursu pierwszej pomocy. W kolejnych wydaniach „Ludzkiej Sprawy” spróbujemy usystematyzować wiedzę o pierwszej pomocy przedlekarskiej.

Początek roku szkolnego i akademickiego skłania nas do rozpoczęcia systematycznego kursu pierwszej pomocy. W kolejnych wydaniach „Ludzkiej Sprawy” spróbujemy usystematyzować wiedzę o pierwszej pomocy przedlekarskiej oraz wyjaśnić ewentualne niejasności.

I. Podstawy prawne

Wiele osób w obliczu wypadku często opowiada, że chcieli pomóc, ale bali się, że coś zrobią źle i będą mieli kłopoty. Mit, jakoby pomocy poszkodowanym mógł udzielać tylko lekarz pogotowia, a osoby postronne mogą tylko zaszkodzić, pokutuje w społeczeństwie od wielu lat i jest mitem szkodliwym.

Zacznijmy od Kodeksu Karnego. Art. 162 § 1. mówi: Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności. Z tego przepisu jasno wynika, że pomoc poszkodowanym jest obowiązkiem każdego zdrowego człowieka. Jedno jest ważne! Ustawodawca nie zmusza nikogo do narażania własnego życia i zdrowia! Czyli: jeśli nie umiem pływać, nie muszę skakać do wody po topielca. Jeśli nie mam rękawiczek ochronnych ani maseczki, a obawiam się chorób zakaźnych, mogę nie dotykać leżących w rozbitym samochodzie zakrwawionych poszkodowanych. Ale jeśli w każdej z tych sytuacji odwrócę się na pięcie i odejdę, nie próbując nawet dzwonić po pomoc, będę winny zaniedbania. Powiedzmy sobie jasno: wezwanie pomocy (pogotowia, straży pożarnej) często jest jedyną rzeczą, jaką możemy zrobić!

Warto też podkreślić, że w większości przypadków osoba poszkodowana, pozostawiona sama sobie, może najzwyczajniej w świecie umrzeć (wykrwawić się, stracić oddech itp.) i nawet najprostsza czynność, jak uniesienie nóg czy udrożnienie dróg oddechowych, może uratować życie. Dlatego też warto znaleźć w sobie odwagę, by przeciwstawić się tłumowi gapiów i samodzielnie lub pod dyktando dyspozytora pogotowia, pomóc komuś, kto tego oczekuje.

II. Podstawowe zasady udzielania pomocy

Mówi się, że na skuteczną pierwszą pomoc składa się 50 procent odwagi, 40 procent zdrowego rozsądku i 10 procent wiedzy lub umiejętności nabytych podczas rozmaitych kursów. Nawet taki artykuł jak nasz może przyczynić się do sukcesu – o ile w nagłym zdarzeniu znajdziemy w sobie odwagę i chęć do działania. Od czego zatem należałoby zacząć, kiedy znajdujemy się na miejscu wypadku?

1. Ocena sytuacji
Stojąc z boku, spróbujmy ocenić:

  • co się stało?
  • co może się stać? (czy cokolwiek zagraża nam bądź poszkodowanemu, czy np. z dachu nie lecą cegły, samochód nie grozi zapaleniem, czy po okolicy nie biega grupa agresywnych i uzbrojonych ludzi, którzy spowodowali wypadek?)
  • ile osób jest poszkodowanych?

Warto zadbać o kogoś do pomocy – choćby z tłumu gapiów. Praktyka pokazuje, że stanowcze polecenie, wydane konkretnej osobie (na przykład: mówię do pana w niebieskiej kurtce – proszę mi pomóc!) działa w większości przypadków. Jeśli jest to możliwe, po ocenie potencjalnych zagrożeń, próbujemy zabezpieczyć miejsce zdarzenia, wystawiając trójkąt ostrzegawczy, włączając światła awaryjne lub odsuwając gapiów.

2. Ocena stanu poszkodowanych
Jeśli po ocenie miejsca wiemy, że nic nam nie zagraża, możemy bezpiecznie podejść do poszkodowanych i ocenić ich stan. Będzie to jedna z podstawowych informacji, które pomogą dyspozytorom pogotowia w podjęciu decyzji o wysyłaniu zespołu ratowniczego. Zwracamy uwagę na:

  • ogólny wygląd: czy widać jakieś krwotoki, czy ofiarą wypadku jest małe dziecko, kobieta ciężarna, osoba starsza?
  • stan przytomności: czy poszkodowany reaguje na głos i dotyk?
  • oddech: nachylając się nad twarzą poszkodowanego, słuchamy oddechu przez 10 sekund, obserwując równocześnie ruch klatki piersiowej. Sprawdzamy, czy oddech jest regularny, szybki lub wolny (jeśli przez 10 sekund usłyszymy tylko 1 lub więcej niż 4 oddechy, jest to stan potencjalnie niebezpieczny!), czy może w ogóle oddechu brak?

Uwaga! Jeśli poszkodowanych jest wielu (wypadek autobusowy) – pomijamy ten punkt i wzywamy pomoc.

3. Wezwanie pomocy

Dzwonimy pod numer 112 lub 999 i przekazujemy zebrane informacje:

  • co się stało,
  • ile osób jest poszkodowanych,
  • w jakim są stanie,
  • jak dojechać na miejsce.

Nie przerywamy połączenia – często dyspozytor zadaje dodatkowe pytania lub podpowiada, co należy zrobić do momentu przyjazdu pogotowia.

4. Dalsze czynności ratownicze

Oczekując na przyjazd pogotowia, o ile okoliczności nam pozwalają, możemy zająć się np. prowizorycznym opatrzeniem poszkodowanych oraz (bardzo ważne!) zapewnieniem im komfortu termicznego (ochrona przed przegrzaniem lub wychłodzeniem) i psychicznego (odsunięcie gapiów). Jeśli miejsce zdarzenia jest położone na uboczu, możemy wysłać kogoś z gapiów w bardziej dostępne miejsce, aby wskazał drogę kierowcy nadjeżdżającego ambulansu. Jeśli poszkodowany wymaga resuscytacji, kontynuujemy ją do momentu przejęcia poszkodowanego przez zespół pogotowia.

Podsumowując: każdy z nas może udzielić pomocy, każdy powinien to zrobić (w miarę możliwości i umiejętności), każdy też może kiedyś pomocy potrzebować. Dlatego warto opanować pewne minimum wiedzy i znaleźć w sobie chęci i odwagę.
Wypada też podkreślić, że artykuły w „Ludzkiej Sprawie” nie zastąpią ćwiczeń praktycznych organizowanych i prowadzonych podczas kilkunastogodzinnego szkolenia. Szkolenia takie organizowane są między innymi przez Polski Czerwony Krzyż.

Andrzej Horowski


Zachęcamy przy okazji do zadawania pytań związanych z ratownictwem i pierwszą pomocą. Wątpliwości i pytania, przesyłane e-mailem na adres Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć , wyjaśniać będziemy w kolejnych artykułach.


Zacytuj na swojej witrynie Drukuj Wyślij znajomemu

Komentarze użytkowników (0) RSS z komentarzami

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved