|
Niebezpieczna zapomniana choroba Jeśli masz suchy, nieustający, napadowy kaszel, być może jesteś chory na… krztusiec. Ta zapomniana, dziecięca choroba od połowy lat 90. dotyka coraz większą liczbę ludzi i to nie tylko najmłodszych. Wywołuje ją bakteria Bordetella pertussis, a zarazić się nią można drogą kropelkową. Oznacza to, że jeśli któryś z domowników jest chory, reszta najbliższej rodziny może również mieć krztusiec. Najbardziej niebezpieczny jest on w przypadku osób w podeszłym wieku oraz niemowląt. U ludzi starszych nieleczona choroba może doprowadzić do wewnątrzczaszkowego krwawienia, a u małych dzieci do zapalenia mózgu. Obie sytuacje najczęściej kończą się śmiercią. Co nas powinno zaniepokoić? Przede wszystkim kaszel – długi, napadowy, szczególnie doskwierający nocą, nazywany z racji intensywności i długości kaszlem 100-dniowym. Może wywoływać zaczerwienienie twarzy, wymioty, wylewy do spojówek, a u małych dzieci sinicę i bezdech. Rozpoznanie choroby jest trudne, bo jej objawy najczęściej interpretowane są jako astma czy zapalenie oskrzeli lub krtani. Diagnostyka polega na wykonaniu badań laboratoryjnych. Krztusiec leczy się antybiotykami, ale uwaga – w przypadku wystąpienia napadowego kaszlu – terapia jest bezskuteczna. Aby nie dopuścić do choroby, należy się szczepić. Niemowlętom podaje się skojarzoną szczepionkę (tzw. DTP) chroniącą jednocześnie przed błonicą, tężcem i krztuścem, jednak po 6-12 latach odporność na krztusiec zanika. Warto wtedy zaszczepić się ponownie. Już wkrótce będzie można to zrobić. Na polskim rynku pojawi się szczepionka dla młodzieży i dorosłych zapobiegająca nie tylko krztuścowi, błonicy i tężcowi, ale także chroniąca przed chorobą Heinego Medina. Pamiętajmy, że zaszczepiony dorosły może uchronić małe dzieci przed bardzo niebezpieczną dla nich chorobą. MW
|