|
Wyobraźmy sobie bardzo silny, inny niż te znane dotychczas, ból głowy, wymioty, problemy z widzeniem, zaburzenia mowy, rozumienia, niemożliwość wstania, bo jedna strona naszego ciała odmawia posłuszeństwa. Panika i pytanie – co się dzieje? Objawy sugerują udar mózgu. Wiele osób zapewne lekceważąco machnie ręką, myśląc, że to ich nie dotyczy. Bo przecież nawet nie łapią sezonowych gryp i są ledwie po czterdziestce, nie ma więc takiej możliwości. Niestety, to kiedyś udary najczęściej występowały u osób po sześćdziesiątym roku życia, od pewnego czasu jednak ta tendencja się zmienia. Ludzie, którzy z impetem wkroczyli na rynek pracy w latach dziewięćdziesiątych, którzy za wszelką cenę chcieli uzyskać doskonałe wyniki, często bez odpoczynku, byle jak się odżywiając, pobudzając dziesiątkami papierosów, w ciągłym stresie, pokonywali konkurencję. Dziś wielu z nich, w wieku trzydziestu, czterdziestu paru lat, jest pacjentami oddziałów rehabilitacyjnych, gdzie wracają do formy po przebytym udarze. Udar powstaje w wyniku zaburzenia krążenia krwi w mózgu. W osiemdziesięciu przypadkach na sto, spowodowany jest niedokrwieniem, czyli zamknięciem naczynia, które doprowadza krew do mózgu, pozostałe dwadzieścia procent wywołuje krwotok. Komórki mózgowe bez tlenu i glukozy obumierają, uszkadzając część mózgu, co powoduje zakłócenie funkcji, za które ta część odpowiadała. Przyczyny udaru to nadciśnienie tętnicze, palenie tytoniu, brak ruchu, migotanie przedsionków serca, cukrzyca oraz życie w ciągłym stresie. Wielu pacjentów mówi o zaskoczeniu chorobą. Twierdzą, że nigdy na nic się nie uskarżali i nie mieli pojęcia, że objawy, jakie u nich wystąpiły, zwiastują poważne niebezpieczeństwo. Tymczasem proces degeneracji naczyń krwionośnych mózgu może trwać latami, a niewłaściwy tryb życia mu sprzyja. U niektórych osób pojawia się tak zwany mały udar, czyli TIA (ang. Temporary Ischaemic Atacks). Jest efektem przejściowego zakłócenia dopływu krwi do pewnych obszarów mózgu. Trwa nie dłużej niż 24 godziny, a jego objawy są podobne do tych cechujących duży udar, niestety, wiele osób je lekceważy. Niesłusznie. Jest to bowiem sygnał alarmowy, gdyż w połowie przypadków w ciągu pięciu lat wystąpi udar. A więc mamy czas, by zadbać o siebie, koniecznie pod kontrolą lekarza. Udar to stan nagły, a więc ważną rolę odgrywa czas. Pacjent powinien jak najszybciej znaleźć się w szpitalu, który zapewnia odpowiednią opiekę oraz sprzęt diagnostyczny, gdyż konieczne jest wykonanie tomografii komputerowej lub rezonansu magnetycznego. Dobrze, jeśli osoba wzywająca pomoc wie, ile czasu upłynęło od wystąpienia objawów do wezwania pogotowia. W szpitalu po rozpoznaniu typu udaru i ustabilizowaniu funkcji życiowych, pacjent trafia na oddział udarowy, gdzie jest pod opieką wielospecjalistycznego zespołu: lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów, neurologopedy i psychologa. Konieczne jest jak najszybsze rozpoczęcie rehabilitacji. Nawet w ciągu kilku dni od udaru, bo im wcześniej się do tego zabierzemy, tym lepsze uzyskamy efekty. Zwłaszcza, że jeśli choroba poczyniła duże szkody, okres potrzebny na przywrócenie utraconych funkcji może potrwać nawet dwa, trzy lata, jak w przypadku głębokich zaburzeń mowy. Konsekwencje przebytego udaru mogą być bardzo poważne i niestety nie zawsze możliwy jest powrót do pełnej sprawności ruchowej i intelektualnej. Statystyki, jak zawsze bezlitosne, podają, że umiera co czwarta osoba dotknięta udarem mózgu. Pozostali mają trwałe objawy neurologiczne – czasem niewidoczne, czasem jednak powodujące trwałą niesprawność i konieczność stałej opieki. Pamiętajmy więc, że apele lekarzy o zdrowy tryb życia, ostrzeżenia na opakowaniach papierosów czy prośby naszych bliskich, byśmy nie zatracali się w pracy i znaleźli czas na odpoczynek, naprawdę są uzasadnione. Bo stawka jest wysoka. Najwyższa. Katarzyna Wnukowska
neurologopeda
Objawy udaru zależą od lokalizacji uszkodzonego obszaru mózgu, najczęściej to: – osłabienie lub brak czucia po jednej stronie ciała, – mrowienie lub niedowład kończyn prawych lub lewych, – uczucie zdrętwienia twarzy po jednej stronie, zaburzone czucie na policzku, języku, – zaburzenia mowy (bełkotliwa, jak u pijanej osoby), zaburzenia rozumienia, – zaburzenia widzenia (zwykle jednego oka), – bardzo silny ból głowy, – wymioty.
Tylko w Europie i Stanach Zjednoczonych na udar mózgu zapada rocznie około 1,5 miliona osób. W Polsce, tak jak i w innych rejonach świata, udar jest trzecią co do częstości przyczyną zgonów – po zawale serca i raku. Jest też głównym sprawcą niepełnosprawności u osób po czterdziestce.
Co robić, gdy podejrzewamy, że mamy do czynienia z udarem? Po pierwsze, należy natychmiast wezwać pogotowie. Następnie otwieramy okno, by zapewnić dostęp świeżego powietrza, chorego kładziemy na boku, a jeśli ma protezę – wyjmujemy ją z ust. Kontrolujemy uderzenia serca i tętno. Jeśli ustaje, stosujemy sztuczne oddychanie i masaż serca, tak jak przy udzielaniu pierwszej pomocy.
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|