header image
Start arrow Warto wiedzieć arrow Zdrowie arrow Uwaga rak - Nowotwory tkanek miękkich
Uwaga rak - Nowotwory tkanek miękkich Drukuj Wyślij znajomemu
11.02.2008.

Zgodnie z zapowiedzią rozpoczynamy publikację cyklu, w którym lekarze z Kliniki Onkologii i Hematologii Dziecięcej we Wrocławiu mówić będą o różnych rodzajach chorób nowotworowych u dzieci.

O nowotworach tkanek miękkich mówi profesor Bernarda Kazanowska

Nowotwory tkanek miękkich

Wywodzą się z pierwotnej tkanki, która docelowo przekształca się w dojrzałą tkankę mięśniową, naczyniową, tłuszczową, włóknistą i inne. Czyli to, z czego zbudowany jest prawie cały nasz organizm. Na pewnym etapie rozwoju dochodzi do jakiegoś nagłego genetycznego zaburzenia we własnym organizmie, co sprawia, że tkanka nie różnicuje się w dojrzały na przykład mięsień, tylko rośnie sobie w postaci guza. Dobrze, jeśli nowotwór umiejscawia się w miejscu widocznym. Gorzej, jeśli zaczyna rosnąć w środku. Takie przypadki są najtrudniejsze do zdiagnozowania. Na szczęście, są to nowotwory rosnące powoli,  teoretycznie więc jest dość czasu, żeby zaobserwować zmiany zachodzące w organizmie. Niestety, często jednak właśnie fakt, że te zmiany nie następują szybko, sprawia, że człowiek przyzwyczaja się i nie zwraca na nie uwagi. Sprawę dodatkowo komplikuje, często niecodzienna lokalizacja takiego nowotworu.

Nowotwór tkanki miękkiej może wystąpić w każdym wieku, ale są takie dwa, szczególnie niebezpieczne momenty: między czwartym a szóstym rokiem życia oraz w czasie wzrastania i dojrzewania. W tym pierwszym okresie to rodzice powinni obserwować i reagować na wszelkiego rodzaju niepokojące objawy. Znacznie częściej jednak trafiają do nas ludzie młodzi, którzy wstydzą się powiedzieć o zauważonych zmianach. Właśnie u dzieci starszych, nowotwory tkanek miękkich chętnie umiejscawiają się w okolicach kończyn, miednicy, czy jąder.

Guzy zlokalizowane w okolicy głowy, lub szyi

Bardzo trudne do diagnozowania są guzy zlokalizowane w okolicy głowy, lub szyi.

Nowotwór powieki
Nowotwór powieki
To jest nowotwór, który rozwija się z tkanki mięśniowej powieki. I teoretycznie łatwo taką zmianę zauważyć. Mama zabiera dziecko i idzie do okulisty, który przez jakiś czas leczy stan zapalny powieki. Rzeczywiście, początkowo oko jest zaczerwienione, dopiero potem widać, że ta zmiana staje się twarda. To jest bardzo ważne – naciek nowotworowy jest najczęściej twardy. Często takiej narośli towarzyszy bolesny stan zapalny, a czujność onkologiczną osłabia wciąż panujące przeświadczenie, że rak w początkowym stadium nie boli. Nie dajmy się temu zwieść.

Bywa również tak, że na zewnątrz nie widać zmiany, guz rośnie w środku. Jest to tak zwana lokalizacja oponowa czy wewnątrzczaszkowa. Bardzo często umiejscawia się za gałką oczną, powodując niesymetryczny wytrzeszcz oka.

 

Nowotwór w jamie ustnej
Nowotwór w jamie ustnej
Mamy tu przykład nowotworu w jamie ustnej. Pacjent trafił oczywiście do stomatologa. Niepokój powinien wzbudzić charakterystyczny gronowy kształt narośli.

Na początku również u dentysty leczyła się dziewczynka, której tylko niewielka część guza widoczna była w jamie ustnej. Znacznie większa i bardzo niebezpieczna narośl tworzyła się wewnątrz głowy. Dziecko miało trudności z przełykaniem, co opisywało jako glut w gardle. Ważne, aby lekarz pierwszego kontaktu nie lekceważył takich sygnałów.

Bardzo niebezpieczny jest nowotwór rozwijający się w środku ucha. Początkowo daje objawy przewlekłego stanu zapalnego, któremu często towarzyszy ropny wyciek. Kiedy jednak pojawia się wydzielina zabarwiona krwią, to sygnał, że mamy do czynienia z czymś znacznie poważniejszym i należy zrobić głębsze badanie laryngologiczne lub tomografię komputerową. To są zmiany, które siedzą bardzo, bardzo głęboko.

Takim ewidentnym sygnałem, że dzieje się coś niebezpiecznego, jest porażenie nerwu twarzowego spowodowane rozwojem nowotworu, co objawia się niesymetrycznym opadaniem jednego kącika ust.

 

Guz za uchem
Guz za uchem
Oczywiście najłatwiej jest rozpoznać taki nowotwór, który jest na zewnątrz.
Chociaż ten chłopiec dość długo hodował sobie tę zmianę i też leczony był dermatologicznie różnymi maściami, dopiero, kiedy leczenie nie przynosiło efektów, pobrano wycinek do badania onkologicznego.

Notowała Anna Morawiecka

 

Czekamy na pytania. Wszystkie zostaną przekazane lekarzom onkologom i na wszystkie postaramy się odpowiedzieć na łamach naszej gazety.

W kolejnym numerze „Ludzkiej Sprawy“ rozmowa z profesor Bernardą Kazanowską  o nowotworach tkanki miękkiej w okolicach kończyn, miednicy i jąder.